Obserwacje

Zamiast życzeń

Otrzymałem dzisiaj wiele życzeń od różnych ludzi. Na żadne z nich nie potrafiłem sensownie odpowiedzieć. W ogóle mam z tym jakiś problem w te Święta. I wcale nie chodzi o to, co w nich było, bo zwyczajnie wierzę w szczerość osób, które się na to zdobyły. Zastanawiam się jednak, co we mnie samym znaczy życzenie komuś z was zdrowia, szczęścia, radości, pokoju, bogactwa, miłości. To przecież nie są złe życzenia i mógłbym pewnie się pod nimi po prostu podpisać. Tym bardziej, że wielu z nas troska o sprawy doczesne nie pozwala naprawdę rozsmakować się w życiu. Zwłaszcza deficyt pokoju jest uciążliwy i bezlitosny. Dlatego nie miałem zamiaru pastwić się nad głębią życzeń lub jej brakiem. Chciałem tylko zrozumieć, co to naprawdę znaczy życzyć komuś czegoś z ufnością, że to się spełni. I chyba już wiem.

Zamiast życzyć pokoju, chciałbym w nowym roku pokój wprowadzać – w waszych kontaktach i relacjach ze mną. 
Zamiast życzyć wam zdrowia, chcę być naprawdę pomocny, kiedy będziecie chorzy lub słabi. 
Zamiast życzyć szczęścia, chcę raczej szczęście przynosić, dostrzegając realne małe dobro i wskazując wam na nie.
Zamiast życzyć radości, częściej się z wami śmiać, nie raniąc tym śmiechem nikogo.
Zamiast życzyć bogactwa, potrafić dzielić się tym, co mam – nawet jeśli mnie o nic nie prosicie.
Zamiast życzyć miłości, kochać.

I żebyśmy mogli się spotkać, zauważyć i nie wstydzić własnej wrażliwości. Chciałbym przestać się jej wstydzić. 

Nie chcę się mądrzyć i publicznie budować mitu o własnej wspaniałomyślności. Tak po prostu czuję. Po ostatnim roku wiem też doskonale na co mnie czasami stać. Przepraszam za to.

Dziękuję wam za wspólny rok. Choć to tylko cyferka, symboliczna zmiana – to każdego roku w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia dostaję bardzo konkretną, realną szansę – kolejną. I mogę nabrać dystansu, zamykając to, co niosłem przez 365 wcześniejszych dni. 

Nowy rok będzie dla nas na tyle łaskawy, na ile sami dla siebie będziemy łaskawi i współczujący. Innej recepty nie znam.

I wiecie co? Życzeniom zdecydowanie bliżej do błogosławieństwa niż do magicznego zaklinania rzeczywistości.

Hejho!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.