Piękny umysł

Posiadam brudnopis, w którym notuję zasłyszane myśli i cytaty. Pamięć jest ulotna, ale też czas sprawia, że inaczej rozumiemy te same słowa. Warto do nich wracać, bo coś co usłyszałem dzisiaj i czym zachwyciłem się teoretycznie, za kilka tygodni może być już moim doświadczeniem. Całkiem innym spojrzeniem na rzeczywistość. Czytaj. Dużo czytaj. To najlepsza forma buntu jaką masz. Otwartego umysłu nie zabierze ci nikt. Ten cytat Pawła Antkiewicza nie daje mi spokoju od kilku dni. Nie wiem, czy moje pragnienie otwartego umysłu kierowane jest przeciwko czemukolwiek, ale na pewno nikt nie jest w stanie mi odebrać wolności myślenia. Chyba, że wewnętrznym buntem jest właśnie niezgoda na niewiedzę, ignorancję i brak własnego zdania.

Czytanie uczy logicznego myślenia. Jest ubieraniem cudzych słów w swoje usta. To co czytam słyszę własnym głosem w myślach i to budzi we mnie pewien sprzeciw. Czytanie uczy mądrej konfrontacji, wewnętrznej. Jest też pewną grą logiczną, która działa pobudzająco na nasz mózg, powoduje wzmocnienie istniejących połączeń neuronów i budowę nowych. Pośród tych wszystkich zalet za najważniejszą uważam zdolność do refleksji. To cecha ludzi mądrych. Nie byłaby możliwa bez szerokich horyzontów, a te buduje się poprzez czytanie i słuchanie.

Staję w jakiejś pozycji do tego co przeczytałem, zgadzam się lub odrzucam. Jan Góra OP zwykł mawiać, że czytanie jest szlachetne, ponieważ jest wysiłkiem, który trzeba podjąć dla mądrości. Domaga się refleksji i odpowiedzi inaczej niż obraz. On po prostu jest i ogranicza nam pole refelksji. Dlatego kazał czytać, streszczać i opowiadać. Dziś wiem, że to mnie ukształtowało. Wybierałem bardzo krytycznie kolejne książki, ale wszystkie zapadły mi w pamięć.

Nie lubię akcji społecznych nawołujących do czytania. Z prostego względu: nie wszystko warto czytać. Jest to zawsze osobista decyzja każdego, kto sięga po książkę. Jak więc wybrać dobrze nieznaną książkę? Mi wystarczy kilka pierwszych stron i krótki opis. Dzisiaj każdy może pisać – co sam czynię. Internet ogołocił pisanie z rozumu. Nasze dzieci dorastają już w świecie, gdzie nie ma odpowiedzialności za słowo. Anonimowe komentarze na każdy temat, rażące błędy i manipulacje w tekstach dziennikarskich oraz szalona pogoń za wydarzeniem zamiast wnikliwej obserwacji. Świat słowa pisanego wciąż jest bogaty, ale trudniej rozpoznać co jest prawdziwie szlachetne. Jest niestety na to popyt, więc pojawia się produkt zgodny z oczekiwaniami. Co z tego, że połowa Polaków nie sięgnęła w ostatnim roku po książkę? Może nie mieli w czym wybierać, albo zwyczajnie brakowało na to czasu. Wolę nie czytań niczego niż cokolwiek. Sondaże i emocje to słabe argumenty logiczne, ale dobre manipulacyjne.

Dobra książka nie musi być ciężka, każdy gatunek jest się w stanie obronić. Warunkiem dobrej książki jest wewnętrzny dialog z tym co czytamy. Książki, które po prostu wchodzą równie szybko wychodzą, kryterium nie jest lekkość czytania, ale brak krytycyzmu. Nawet zgadzanie się z kimś wymaga pewnej dozy krytyki, a nie ma nic cenniejszego niż roztropna samokrytyka.

Zapewne mój pogląd ukształtowany jest osobistym gustem. Lubię książki biograficzne, reportaże, filozofię, wywiady, traktaty, eseje, publicystykę. Słowem wszystko to, gdzie autor nie ukrywa się za nikim, nie boi się być sobą. Lubię wiedzieć, kto mi opowiada historię. Interesują mnie prawdziwi ludzi i to co mają do powiedzenia, zachwycam się tą różnorodnością. Prawdziwy świat jest najbardziej fascynujący.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *