Pan Janusz i jego kot-budzik

Jan Góra OP zawsze wierzył, że z Bogiem można robić najbardziej szalone rzeczy. Od początku w tych szaleństwach wspierał go pan Janusz. Dzisiaj dzielnie zapełnia po nim ojcowską lukę. A Lednica wciąż jest w rękach najlepszych “amatorów” w tym kraju.  Spotkania Młodzieży mają już dwadzieścia lat. Przez ten czas Pola Lednickie gościły ponad 1,6 mln […]

Czytaj dalej...
Rzeź wołyńska została wybaczona

Jeżeli nie odrzucimy nienawiści, nacjonalizmu i ksenofobii, to staniemy się architektami trzeciej wojny światowej. Nie można wykorzystywać historii do podsycania uprzedzeń i konfliktów politycznych.Ta wojna wciąż trwa, bo jest obecna w naszych sercach. Co jakiś czas budzi się w naszym narodzie chęć wyrównania porachunków dziejowych z sąsiadami. Ci, którzy najgłośniej krzyczą o potrzebie ludzkiej sprawiedliwości, […]

Czytaj dalej...
Nie chcę być idealny

Zawsze myślałem, że trzeba wejść w obcą kulturę, żeby poznać człowieka innego ode mnie. Największym tyglem kulturowym okazał się Kościół. Wystarczy odwiedzić dowolną wspólnotę, żeby odkryć jak bardzo się różnimy między sobą – szczególnie w obrazie Boga. Piękne, każdy może być sobą, ale zaciekłość w obronie własnego obrazu jako jedynie słusznego prowadzi do wypaczenia ewangelii. […]

Czytaj dalej...
La grande bellezza!

Carpe diem. Najbardziej znienawidzona przeze mnie sentencja. Nie wyrażająca nic, banalna, uboga. Jedyny sens miała na licealnych lekcjach języka polskiego przy okazji wspominania epikurejczyków. Czyli krótko mówiąc martwe słowa. Dziś jest dla mnie oznaką dojrzałości. I choć sama w sobie wciąż silnie kojarzy się z wytatuowanymi przedramieniem osiedlowego gangstera, to przecież chwytanie każdej chwili jest […]

Czytaj dalej...
Piękny umysł

Posiadam brudnopis, w którym notuję zasłyszane myśli i cytaty. Pamięć jest ulotna, ale też czas sprawia, że inaczej rozumiemy te same słowa. Warto do nich wracać, bo coś co usłyszałem dzisiaj i czym zachwyciłem się teoretycznie, za kilka tygodni może być już moim doświadczeniem. Całkiem innym spojrzeniem na rzeczywistość. Czytaj. Dużo czytaj. To najlepsza forma […]

Czytaj dalej...
Góra, na którą się wdrapywaliśmy

Ojciec Jan Góra OP był osobą wyjątkową, kapłanem z krwi i kości. Dla wielu ludzi – jedynym ojcem, jakiego mieli. Jednoczył wokół siebie młodych jak Jan Paweł II, do którego żywił głęboką miłość synowską. Dowiedziałem się o jego śmierci, będąc na próbie chóru. Śpiewaliśmy “Te Deum”. Do dzisiaj pamiętam, jak bardzo je kochał. Miewał szkliste […]

Czytaj dalej...