[8] Krakus w kaszkiecie i Złowroga Lokomotywa #ChocolateBox

Jakiś ten poniedziałek dzisiaj mało poniedziałkowy. Od rana niebywała lekkość, zadania w Trello odznaczały się same, czas płynął szybko i w mgnieniu oka nadszedł popołudniowy odpoczynek, a w domu czekały na mnie jeszcze 2 odcinki nowego sezonu „The Crown”. Ostatni tydzień pracy przed świątecznym urlopem – to wiele tłumaczy! Ale wróćmy do początku dnia, bo na mojej drodze stanął tajemniczy gość i jego konspiracyjne teorie.

Codziennie podążam do redakcji krakowskim Blichem, który w ostatnich tygodniach przeżywa prawdziwe oblężenie. Najpierw niczym w Isengardzie wykarczowano wszystkie drzewa i wzmocniono nasyp kolejowy. Później zaczęto ten nasyp częściowo zrównywać z ziemią, a przy zabytkowym wiadukcie wyrosły stalowe konstrukcje. Każdego dnia widywałem tam inne imponujące maszyny, aż do dzisiaj, kiedy było po prostu pusto. Jakby huragan wymiótł wszystko i wszystkich. Krajobraz ten dopełniała jedynie ogromna samotna lokomotywa, która pędziła szczytem nasypu mając zapalone jedynie małe czerwone światła. Wyglądała niecodziennie, jakby coś było nie tak. Gdy tak stałem, zatrzymał się koło mnie pewien mężczyzna. Nie zdradzał po sobie żadnego wieku, pasował prawie do każdego jego przedziału. I zaczął snuć swój monolog, który brzmiał mniej więcej tak:

„Strasznie złowroga ta lokomotywa, ale co się dziwić, rozkradają ten tabor. Kiedyś pociągi były insze. Z mocą, na pełnych światłach jechały, bo było, gdzie”.

A gdy mówił o tym rozkradaniu kolei, w tle widziałem wielki szyld z napisem: „Projekt finansowany przez Unię Europejską…” i kwoty w milionach.

 

Strzeżcie się Złowrogiej Lokomotywy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.